Tak na poprawę humoru - Gdyby ktoś miał gorszy dzień.
Tak na poprawę humoru - Gdyby ktoś miał gorszy dzień.

Mała zajawka wesela Kasi i Piotrka. Więcej zdjęć niedługo !

8.08 - Pałacyk w Przecławiu


Dowód na zasadność korzystania z formatu plików RAW zamiast bezpośrednich JPEG. Moim zdaniem plusy korzystania z RAW są bezdyskusyjne:
- Większa ilość danych zawartych w pliku pozwalających na mocną obróbkę bez mocnej utraty jakości zdjęcia
- Możliwość modyfikacji balansu bieli - podczas reportażu często nie ma na to czasu
Powyższy przykład ilustruje zdjęcie pierwszego tańca w całkowicie ciemnej sali oświetlanej tylko oświetleniem DJ’a które było zupełnie przypadkowe tj. kolory i ich natężenie nie były przewidywalne. Zdjęcie po lewej stronie to RAW przed obróbką - wygląda bardzo nieciekawie. Po prawej po modyfikacjach - bardzo ładne, klimatyczne zdjęcie. Gdyby oryginalne zdjęcie było robione bezpośrednio w JPEGu, uratowanie było by niemożliwe.
Czas na przedsezonowe sprawdzenie sprzętu. Miło mi poinformować, że do “rodziny” dołączył najnowszy wysokorozdzielczościowy aparat firmy Canon - 5d mk II. Dostarcza on zawrotnych 21 megapixeli rozdzielczości oraz umożliwia robienie zdjęć w na prawdę ciężkich warunkach oświeleniowych (ISO do 25600 w porównaniu do 3200 w obecnym 5d mk I)
Obecny 5d Mark I zastąpił wysłużony 30D - w tym momencie oba aparaty są sprzętem pełnoklatkowym - dostarczając tego czego szukacie w zdjęciach- magii.
Dwa aparaty dają pewność, że gdy jeden ulegnie awarii podczas wesela - będzie ono dokończone na pozostałym sprzęcie. O zasadności takiego rozwiązania miałem okazję przekonać się w sezonie 2007 gdy 30d odmówił posłuszeństwa godzinę przed północą. Zlecenie zostało dokończone na zapasowym body bez żadnej straty dla klientów. Gdy słyszę, że ktoś wybiera się na wesele (zarobkowo) z jednym aparatem - mrozi mi to krew w żyłach.
Pozostały sprzęt na zdjęciu poniżej: Obiektywy 35L, 85L, 17-40L, Lensbaby, 50/1.8+Macro, Manualny helios do trybu video, lampy SB-26,SB-24, wyzwalacze radiowe skyport, 40GB pamięci (mam ciężki palec) oraz tonę innego sprzętu niewidocznego na zdjęciu. Wszystko ładnie mieści się do plecaka tworząc z niego 10kg odważnik

“Ekipa” odwiedziła kolejne targi ślubne tym razem w Tarnowie. Nie spodziewaliśmy się niczego rewelacyjnego i nasze przypuszczenia się spełniły. Dwie małe salki - głównie makijaże, kwiaty i suknie. Dwa studia fotograficzne i jedno video. Tyle. Za 12zł. Szerokich ujęć nie robiłem specjalnie.
Znów straszna komercja. Nic dziwnego że młodzi fotografowie, mający styczność z tym wszystkim kilka razy w miesiącu, swoje śluby planują w zupełnie inny sposób.
Szkoda że impreza była słabo rozreklamowana i organizatorzy nie wysilili się aby zaprosić przekrój firm oferujących swoje usługi w branży weselnej. Takie akcje mają duży potencjał ale muszą być zorganizowane z pomysłem.
Kilka wybranych zdjęć poniżej.