
Archive for the ‘Ślubne’ Category
Ciężkie polskie wesela :)
Lipiec 31, 2009Power of RAW
Lipiec 24, 2009
Dowód na zasadność korzystania z formatu plików RAW zamiast bezpośrednich JPEG. Moim zdaniem plusy korzystania z RAW są bezdyskusyjne:
- Większa ilość danych zawartych w pliku pozwalających na mocną obróbkę bez mocnej utraty jakości zdjęcia
- Możliwość modyfikacji balansu bieli - podczas reportażu często nie ma na to czasu
Powyższy przykład ilustruje zdjęcie pierwszego tańca w całkowicie ciemnej sali oświetlanej tylko oświetleniem DJ’a które było zupełnie przypadkowe tj. kolory i ich natężenie nie były przewidywalne. Zdjęcie po lewej stronie to RAW przed obróbką - wygląda bardzo nieciekawie. Po prawej po modyfikacjach - bardzo ładne, klimatyczne zdjęcie. Gdyby oryginalne zdjęcie było robione bezpośrednio w JPEGu, uratowanie było by niemożliwe.
Przedsezonowo :)
Kwiecień 4, 2009Czas na przedsezonowe sprawdzenie sprzętu. Miło mi poinformować, że do “rodziny” dołączył najnowszy wysokorozdzielczościowy aparat firmy Canon - 5d mk II. Dostarcza on zawrotnych 21 megapixeli rozdzielczości oraz umożliwia robienie zdjęć w na prawdę ciężkich warunkach oświeleniowych (ISO do 25600 w porównaniu do 3200 w obecnym 5d mk I)
Obecny 5d Mark I zastąpił wysłużony 30D - w tym momencie oba aparaty są sprzętem pełnoklatkowym - dostarczając tego czego szukacie w zdjęciach- magii.
Dwa aparaty dają pewność, że gdy jeden ulegnie awarii podczas wesela - będzie ono dokończone na pozostałym sprzęcie. O zasadności takiego rozwiązania miałem okazję przekonać się w sezonie 2007 gdy 30d odmówił posłuszeństwa godzinę przed północą. Zlecenie zostało dokończone na zapasowym body bez żadnej straty dla klientów. Gdy słyszę, że ktoś wybiera się na wesele (zarobkowo) z jednym aparatem - mrozi mi to krew w żyłach.
Pozostały sprzęt na zdjęciu poniżej: Obiektywy 35L, 85L, 17-40L, Lensbaby, 50/1.8+Macro, Manualny helios do trybu video, lampy SB-26,SB-24, wyzwalacze radiowe skyport, 40GB pamięci (mam ciężki palec) oraz tonę innego sprzętu niewidocznego na zdjęciu. Wszystko ładnie mieści się do plecaka tworząc z niego 10kg odważnik

Targi ślubne w Tarnowie
Luty 8, 2009“Ekipa” odwiedziła kolejne targi ślubne tym razem w Tarnowie. Nie spodziewaliśmy się niczego rewelacyjnego i nasze przypuszczenia się spełniły. Dwie małe salki - głównie makijaże, kwiaty i suknie. Dwa studia fotograficzne i jedno video. Tyle. Za 12zł. Szerokich ujęć nie robiłem specjalnie.
Znów straszna komercja. Nic dziwnego że młodzi fotografowie, mający styczność z tym wszystkim kilka razy w miesiącu, swoje śluby planują w zupełnie inny sposób.
Szkoda że impreza była słabo rozreklamowana i organizatorzy nie wysilili się aby zaprosić przekrój firm oferujących swoje usługi w branży weselnej. Takie akcje mają duży potencjał ale muszą być zorganizowane z pomysłem.
Kilka wybranych zdjęć poniżej.
Open Water Diver
Styczeń 20, 2009Pierwsze zajęcia basenowe na kursie Open Water Diver. Kurs umożliwia nurkowanie na głębokość do 18m na wodach otwartych. Kurs robię z Magdą oraz pod okiem divemastera Olimpiusza (miałem przyjemność robienia zdjęć na ich ślubie). Spodziewajcie się w tym roku pierwszej prawdziwej podwodnej sesji ślubnej.
Wcześniej będzie niezbędnych kilka zakupów. Między innymi twarda obudowa podwodna i zestaw oświetleniowy. Mam nadzieję że koszt zamknie się w czterocyfrowej kwocie.
Jeśli jesteście zainteresowani sesjami podwodnymi (macie legitymacje OWD) - skontaktujcie się ze mną!
Jeśli myślisz nad zdjęciem - jest już za późno…
Czerwiec 22, 2008W reportażu ślubnym to stwierdzenie jest bardzo prawdziwe. Przeglądałem właśnie zdjęcia z sobotniego ślubu Doroty i Klaudiusza i naszła mnie pewna refleksja którą chciałbym się tutaj podzielić. Konkretnie mam na myśli moment po wyjściu z kościoła:

W tym momencie byłem odwrócony plecami, aparat zwisał na pasku. Kątem oka dostrzegłem całą sytuację. Wiatr podwiewał welon a Dorota próbowała go ściągnąć. Sekundę później byłem już odwrócony, aparat przy oku i już wiedziałem że z poziomym kadrem nie dam rady złapać welonu, akurat miałem zakręcony obiektyw stałoogniskowy więc “bez zuma”. Szybka decyzja i kadr skośny, który w efekcie dodał dramatyzmu. Moment trwał od 16:11:56 do 16:12:04. Zrobiłem 8 ujęć ale tylko jedno ma taką moc przekazu jak to które znajduje się powyżej. Uśmiech Doroty jest niesamowity - tego nie da się “ustawić”.
Ekspresja chwili zmienia się w ułamkach sekundy i złapanie wyjątkowych momentów jest zadaniem bardzo trudnym. Wymaga oprócz doskonałej znajomości sprzętu, umiejętności kadrowania zdjęcia od razu w aparacie oraz często .. szczęścia. Dlatego uważam że reportaż ślubny jest jedną z najtrudniejszych kategorii fotografii i wbrew pozorom zawiera elementy innych typów fotografii (moda, reportaż, fotografia sportowa, pejzaże itd..). Kilkukrotnie słyszałem opinię że fotograf “to ma luźną pracę za dobrą kasę”. Nie tylko od osób niezwiązanych z fotografią ale także fotografów komercyjnych którzy zlecenia ślubne przyjmują ze wstydem. Niestety często te osoby nie mają pojęcia czym tak na prawdę powinna być fotografia ślubna. To nie ma być “strzelenie” listy obecności pod kościołem czy wujka z kotletem w ustach. Prawdziwa fotografia to łapanie emocji. Zdaje mi się że w Tarnowie rozumiem to tylko ja i Hubert Burzawa. Często przez 14-16 godzin z drobnymi przerwami jestem w pełnej gotowości aż coś się stanie. Kreatywność pracuje, oko cały czas szuka czegoś wyjątkowego czego nie widzą inni. Czasami staram się patrzeć poza oczywiste zdarzenia. Może coś dzieje się w tle? Przykład ze ślubu Agnieszki i Tomka:

Na “celowniku” miałem grupkę osób stojących bliżej mnie. Szukałem jakiś momentów gdy śmieją się do siebie lub czegoś niezwykłego. W pewnym momencie zauważyłem parę która odeszła dalej i rozmawiali. Podświadomie wiedziałem że coś ciekawego może się wydarzyć i nie myliłem się. W pewnym momencie odwrócili się i powstała ta magiczna chwila. Niektóre rzeczy można przewidzieć, wtedy jestem gotowy na zdjęcie.
Dużo zależy od ludzi. Jeśli wesele jest smutne, ludzie siedzą i patrzą w talerz, dużo trudniej zrobić ciekawe zdjęcia. To jeden z wielu problemów przed którymi staję ja i wielu moich kolegów fotografów. Mimo że nie jest to wina fotografa, czujemy się w takich sytuacjach mało komfortowo. Przecież naszą pracą jest dostarczyć wyjątkowe wspomnienia. Weźcie drodzy klienci tą kwestię pod uwagę podczas planowania Waszego dnia.
Ok, koniec przynudzania
Po prostu musiałem to z siebie wyrzucić. Chętnie poznam Waszą opinię na ten temat.
Na naszej klasie
Maj 28, 2008Agnieszka właśnie otrzymała zdjęcia i postanowiła się nimi podzielić na naszej klasie. Zapraszam tutaj :)
1st destination wedding :)
Maj 16, 2008It’s official! Tina and Rowland is the first couple in UK that hired me to be their wedding photographer. Wedding date is september 26th.
I’m really thrilled by this assigment and that my work is considered internationally now.
I’m also planning a little video documentary showing backstage of this assigment since preparation in Poland, flight and whole wedding day.
Nowe fotoksiążki
Maj 7, 2008Wreszcie znalazłem producenta fotoksiążek (z miękkimi stronami) w akceptowalnej przeze mnie jakości. Drukarnia znajduje się w … Szwajcarii
Oto przykładowa książka zawierająca 120stron w formacie 25×20cm i miękkiej oprawie.

Magda & Andrzej
Kwiecień 22, 2008Wesele last minute
Zadzwoniono do mnie 1 (czyt. jeden) dzień wcześniej
Akurat miałem wolny termin. Bardzo proszę o wcześniejszą rezerwację



