
Chwilka przerwy od pracy nad weselami i chwila by przetestować nowy nabytek. Aparat kompaktowy Canon G10. Całkiem inna filozofia pracy, inna szybkość działania ale myślę że będzie miał zastosowanie nie tylko jako aparat do zdjęć podwodnych

Chwilka przerwy od pracy nad weselami i chwila by przetestować nowy nabytek. Aparat kompaktowy Canon G10. Całkiem inna filozofia pracy, inna szybkość działania ale myślę że będzie miał zastosowanie nie tylko jako aparat do zdjęć podwodnych

Dowód na zasadność korzystania z formatu plików RAW zamiast bezpośrednich JPEG. Moim zdaniem plusy korzystania z RAW są bezdyskusyjne:
- Większa ilość danych zawartych w pliku pozwalających na mocną obróbkę bez mocnej utraty jakości zdjęcia
- Możliwość modyfikacji balansu bieli - podczas reportażu często nie ma na to czasu
Powyższy przykład ilustruje zdjęcie pierwszego tańca w całkowicie ciemnej sali oświetlanej tylko oświetleniem DJ’a które było zupełnie przypadkowe tj. kolory i ich natężenie nie były przewidywalne. Zdjęcie po lewej stronie to RAW przed obróbką - wygląda bardzo nieciekawie. Po prawej po modyfikacjach - bardzo ładne, klimatyczne zdjęcie. Gdyby oryginalne zdjęcie było robione bezpośrednio w JPEGu, uratowanie było by niemożliwe.
Czas na przedsezonowe sprawdzenie sprzętu. Miło mi poinformować, że do “rodziny” dołączył najnowszy wysokorozdzielczościowy aparat firmy Canon - 5d mk II. Dostarcza on zawrotnych 21 megapixeli rozdzielczości oraz umożliwia robienie zdjęć w na prawdę ciężkich warunkach oświeleniowych (ISO do 25600 w porównaniu do 3200 w obecnym 5d mk I)
Obecny 5d Mark I zastąpił wysłużony 30D - w tym momencie oba aparaty są sprzętem pełnoklatkowym - dostarczając tego czego szukacie w zdjęciach- magii.
Dwa aparaty dają pewność, że gdy jeden ulegnie awarii podczas wesela - będzie ono dokończone na pozostałym sprzęcie. O zasadności takiego rozwiązania miałem okazję przekonać się w sezonie 2007 gdy 30d odmówił posłuszeństwa godzinę przed północą. Zlecenie zostało dokończone na zapasowym body bez żadnej straty dla klientów. Gdy słyszę, że ktoś wybiera się na wesele (zarobkowo) z jednym aparatem - mrozi mi to krew w żyłach.
Pozostały sprzęt na zdjęciu poniżej: Obiektywy 35L, 85L, 17-40L, Lensbaby, 50/1.8+Macro, Manualny helios do trybu video, lampy SB-26,SB-24, wyzwalacze radiowe skyport, 40GB pamięci (mam ciężki palec) oraz tonę innego sprzętu niewidocznego na zdjęciu. Wszystko ładnie mieści się do plecaka tworząc z niego 10kg odważnik

Postanowiłem zaopatrzyć się w nowy system backupu zdjęć. Padło na Welland ME-740 z 500GB dyskiem twardym. Działa to całkiem ładnie i przyjemnie świeci (mruga podczas operacji dyskowych)
Tak więc w tym momencie zdjęcia trzymane są na 2 niezależnych dyskach. Przed sezonem 2008 dojdzie kolejny dysk trzymany w innej lokalizacji na wypadek wizyty amatorów cudzej własności. Kosz: poniżej 500zł. Warto chociażby aby nie doświadczyć powiedzenia “są ludzie którzy robią backupy i są ci którzy zaczną je robić”.
