Postanowiłem zaopatrzyć się w nowy system backupu zdjęć. Padło na Welland ME-740 z 500GB dyskiem twardym. Działa to całkiem ładnie i przyjemnie świeci (mruga podczas operacji dyskowych)
Tak więc w tym momencie zdjęcia trzymane są na 2 niezależnych dyskach. Przed sezonem 2008 dojdzie kolejny dysk trzymany w innej lokalizacji na wypadek wizyty amatorów cudzej własności. Kosz: poniżej 500zł. Warto chociażby aby nie doświadczyć powiedzenia “są ludzie którzy robią backupy i są ci którzy zaczną je robić”.

A propos amatorów cudzej własności, może warto by pomyśleć o szyfrowaniu tych backupów? Jak ukradną to tylko sprzęt bo do danych się nie dobiorą
U siebie już od dłuższego czasu mam szyfrowanie /home
Zastanawiam się tylko po co ktoś miałby wykorzystać zdjęcia z cudzego ślubu?
Chociaż z drugiej strony pomysł wart przemyślenia …
tylko nie popadnij w skrajność i nie chowaj na noc kompa do sejfu:)
WARTO dodac, iz WARTO czasami pomyslec i raczej nie chodzi tu o popadanie w skrajnosci a raczej o zwyczajna kradziez. Zlodzieja nie bardzo interesuje, czy na kompie (ktory ma zamiar ukrasc) jest praca (mowa o zdjeciach) czy najnowsza fifa2009. Kradnie, ale sprzet; i wtedy co?? Skoro okazuje sie, iz tam sa cenne zdjecia, to jak je odzyskac??
poprostu - 3 dysk