
Właśnie mijają 3 lata mojej kariery fotografa ślubnego. Ta rocznica skłania do przemyśleń. Gdzie jestem? Co dalej?
Wyznaczenie kursu na przyszłość nie może odbyć się bez patrzenia na to skąd się przybyło, gdzie był postawiony pierwszy krok.
Mój pierwszy krok postawiłem we wrześniu 2006r. Byłem na weselu formą prezentu od mojego dobrego kolegi Rafała dla pary młodej. Oni dostali zdjęcia za darmo a ja miałem okazję zorientować się o co tak na prawdę chodzi w fotografii ślubnej. Teraz już wiem. Powinna uwieczniać przede wszystkim emocje. Nie może pokazywać za wiele tak aby widz mógł sam dopowiedzieć sobie historię. Zapomnijcie o poprawnie naświetlonych zdjęciach, realistycznych kolorach czy poprawnych kadrach. Są NUDNE.



Jakbym widział siebie momentami 
